Strona 1 z 1

A. Sapkowski

: 31.05.2008, 00:38
autor: R'obson
Tak mnie podkusiło założyć temat poświęcony Andrzejowi Sapkowskiemu, najbardziej znanemu polskiemu pisarzowi fantasy i nie tylko. Pięciokrotny zdobywca "Zajdla" ( nie tylko za wiedźminy ), człowiek dośyć kontrowersyjny i wyrazisty.

Oczywiście, znana chyba wszytskim saga o Geralce z Rivii, wieloktornie oskarżana zresztą o "post-tolkienowość" i fabułę pisanę na zasadzie zabawy w sesję rpg - co mi strzeli do glowy, to napiszę.

Oczywiście, świeższa "trylogia husycka", której pierwszy tom przyczynił się do kolejnej nagrody im. J. Zajdla wręczonej Sapkowskiemu.

Ale nie tylko. Opowiadania, często odbiegające od literatury "sword&sorcery". Chociażby "w leju po bombie" czy inne opowiadania zamieszczone w zbiorze "Coś się kończy, coś zaczyna", wbrew pozorom mającym niewiele wspólnego z cyklem wiedźmińskim.

A więc: co sądzicie o Wiedźminach? Cyklu o Reynevanie? Jakie jest wasze ulubione opowiadanie Sapkowskiego? Co sądzicie o samym autorze ?

: 31.05.2008, 01:38
autor: Ruyven
Ostatnio dzięki dziewczynie zabrałem się za Wiedźmina, bo ma całą kolekcję, a w bibliotece nigdy nie mogłem dorwać. Pierwsze dwa tomy czytałem z zapartym tchem, do późnych godzin nocnych zaczynając od 22. Trzeci tom natomiast trochę mi się zaczyna ciągnąć, męczę go już chyba ze trzy tygodnie. Brakuje tego świetnego humoru który towarzyszył Wiedźminowi wcześniej... Ogólnie zobaczę co będzie dalej, jak przeczytam całość - wypowiem się obszerniej ;) Niczego innego Sapkowskiego nie czytałem. Bardzo długo nie mogłem się do niego przekonać ani zabrać.

: 31.05.2008, 10:17
autor: Aaryndo Kinree
Błyskotliwy, niebanalny humor, porządne dialogi, powiązania świata rzeczywistego ze światami dzieł autora, te cechy kocham w twórczości Sapkowskiego. Moje ulubione opowiadanie to "Wiedźmin", z tomu "Ostatnie Życzenie" (to ze strzygą). Jedno z opowiadań wykorzystałem na prezentacji maturalnej, a tym wybranym były "Okruchy lodu".

Sapkowski to Mistrz w czystej postaci, a pewnie podoba nam się wszystkim także dlatego, że jego dzieła czytamy w oryginale (bez przekładu).

: 31.05.2008, 13:18
autor: Aris de Solman
Ja długo nie mogłem się wziąść za Sapkowskiego. Przeczytałem "Miecz Przeznaczenia" i jakoś mnie nie porwał. Dopiero niedawno skończyłem czytać ostatnią część sagi i biję się w piersi za to co mówiłem wcześniej :) Saga jest rewelacyjna ;) Gdy ją czytałem miałem wrażenie autentycznego uczestnictwa w wydarzeniach, no i oczywiście autentyczność opisywanego świata :)
Sapkowski wielkim pisarzem jest :P :D

: 31.05.2008, 13:32
autor: Agnes
Wzięłam się za Wiedźmina parę lat temu, przeczytałam nie po kolei, i jeszcze muszę dorwać "Wieżę Jaskółki". Wtedy jeszcze byłam bardzo cięta na przekleństwa, więc nie za bardzo mi się spodobały książki pod względem stylistycznym. Za to fabuła była bardzo ciekawa.

P.S. Rano przeczytałam najnowsze zgłoszenie do JO i poczułam się, jakbym Sapkowskiego czytała, więc naszła mnie wena, żeby tu coś napisać ;)

: 31.05.2008, 14:35
autor: Khaine
Agnes pisze:P.S. Rano przeczytałam najnowsze zgłoszenie do JO i poczułam się, jakbym Sapkowskiego czytała, więc naszła mnie wena, żeby tu coś napisać ;)


Bo może to on napisał to zgłoszenie;p


A tak na serio, to ja muszę przyznać, że styl pisania Sapkowski ma ciekawy i co tu dużo mówić ma do tego talent. Mimo, że nie lubię klimatów fantasy, to "Wiedźmin" mi się spodobał. Chyba nawet lepiej mi się go czytało od "Władcy Pierścieni". Polecam wszystkim książki Andrzeja :)

: 31.05.2008, 14:42
autor: Gas Xar
Szkoda, że Sapkowski nie pisał SW ;p Wykonanie fenomenalne :) ale świat, w którym działa się akcja książki wybitnie mi sie nie podobał (fantasy...).

Czytałem hmm... Wieżę jaskółki?

: 31.05.2008, 18:14
autor: Aaryndo Kinree
Gas Xar pisze:Szkoda, że Sapkowski nie pisał SW ;p


Czy ja wiem?? hmm, nie jestem pewny, czy chciałbym, żeby świat SW był przedstawiony w stylu Sapkowskiego..



Gas Xar pisze:Czytałem hmm... Wieżę jaskółki?


To ja nie mogłem przeżałować, że przeczytałem Miecz Przeznaczenia wcześniej niż Ostatnie Życzenia, a tu Gas czyta sagę prawie od końca... ;)

: 31.05.2008, 18:27
autor: Aris de Solman
Czytałem hmm... Wieżę jaskółki?


Oj Gas, Gas :P Od przedostatniej części zaczynać :P To żeś poszedł po bandzie ;P

: 31.05.2008, 22:12
autor: Rusis
Sapka czytałem wszystko co wyszło.

Najpierw może o sadze o Wiedźminie. Czytałem to dwukrotnie, z chęcią za jakiś czas przeczytam trzeci raz i mogę powiedzieć, że jak dla mnie są to jedne z najlepszych książek jakie kiedykolwiek czytałem. W sumie powiem więcej. Po "Ojcu Chrzestnym" to są najlepsze książki jakie czytałem :P Świetna fabuła, mocne i wyraziste postacie i przede wszystkim niesamowita zabawa językiem. Sapek naprawdę potrafi dużo wyciągnąć z naszego języka, pisząc w tak charakterystyczny sposób, że nie da się "Wiedźmina" z niczym innym pomylić.

Natomiast jeśli chodzi o trylogię Husycka to jest mniej różowo. Pierwszy tom mi się podobał. Kompletnie inne było to od Wiedźmina, niemniej jednak fabuła wciągała a sposób napisania sprawiał, że z przyjemnością się to czytało. Postacie równie dobrze naszkicowane jak w Wiedźminie. Potem przyszedł drugi tom. A w nim IMO Sapek stracił impet. Zgubił gdzieś pomysł na tą trylogię i zaczął zmieniać bohaterów, tak, że aż mało prawdopodobne się to stawało. Potem był trzeci tom i... myślałem, że go nie przeczytam. Był dla mnie po prostu nudny. Także o ile do Wiedźmina wrócę na pewno, tak po trylogię Husycką już więcej nie sięgnę.

: 01.06.2008, 00:49
autor: R'obson
A opowiadania? Chociażby te ze zbioru "Coś się kończy, coś zaczyna"? Gorąco polecam szczególnie:
- "Tandaradei!" - dziwne to to, we wstępie Sapkowski nazywa opowiadania "opowięścią niepokoju". Czy takie jest rzeczywiście - można dyskutować. Chociaż dla mnie opowiastka ma niesamowity klimat i świetne zakończenie. Naprawdę gorąco polecam.
- "Złote popołudnie" - to historia Alicji z Krainy Czarów, opisywana z perspektywa jednego z bohaterów bajki - Kota z Cheshire. Całość napisana z przepysznym humorem, wzbogacona o pojawienie się w opowiadania postaci autora "Alicji z Krainy Czarów". Swietna rzecz.

Z pozostałych opowiadań Sapkowskiego nie można pominąc "W leju po bombie", za które autor otrzymał zresztą nagrodę im. J.Zajdla. Polcem również opowiadania "muzykanci" oraz "coś się kończy, coś zaczyna" - to ostatnie szczególnie fanom wiedźmińskiej sagi. Ślub Geralta i Yennefer. Najbardziej podobała mi się reakcja czarodziejki, gdy chciano ubrać ją do ślubu w tradycyjną, białą suknię - A co ja jestem, pieprzona dziewica? :D


Co do Wiedźmina - w pełni zgadzam się z Rusisem. Wyraziste, ciekawe, dynamiczne postacie, śweży pomysł, świetne poczucie humoru, naginanie konwenansów... - klasyka.

Trylogia hucyska mi tam się bardzo podobało, tym bardziej że dzieję się na moim terenach. Samo Kłodzko - gród mój kochany, jako jedno z bardzo nielicznych nie ulega panice towarzyszącej rejzie wojsk Sierotek i Taboru, pozostaje niezdobyte pomimo dziłań wojennych i dywersyjnych. W odpowiedzi na ostrzał z dział, mieszkańcy wywieszają na murach napis - odnoszący się do pofesji wykonywanej przez matki żołnierzy husyckich oblegających miasto. :)
Trzeci tom jest już znacznie gorszy. Czytelnik gubi się w kolejnych rejzach i posunięciach wojk, główny bohater też za dużo plącze się po świecie... Trochę nieprzemyślana fabuła, chaotyczna i niespójna. Z pewnością tylogia husycka nie jest dziełem na skale wiedźmina, chociaż te opowieści są tak różne w konwencji, fabule i ujęciu, że chyba niemożliwe do porównania.

Re: A. Sapkowski

: 28.09.2018, 20:01
autor: kirim
po tylu latach powrócę do tego autor a:)